Jakub Wójs Strony internetowe · AI

Case study · Automatyzacja

Treść, której nikt nie zobaczy na Facebooku, w praktyce nie istnieje

Portal informacyjny nie żyje z samego publikowania — żyje z dystrybucji. Zbudowałem automatyzację, która po opublikowaniu artykułu sama tworzy post na profilu portalu.

Klientmecina.in — portal wsi Męcina
BranżaMedia lokalne
StackMake · webhook WordPress · Facebook
ZakresProjekt i wdrożenie automatyzacji
Artykuł PUBLIKACJA Webhook MAKE Post na FB DYSTRYBUCJA ZERO PRACY REDAKCJI
Publikacja wpisu uruchamia webhook, ten buduje i publikuje post · mecina.in

Problem

Redakcja po każdej publikacji musiała ręcznie wejść na Facebooka, skopiować tytuł, dobrać zdjęcie, napisać zajawkę i wkleić link. Przy kilku wpisach dziennie to realny, powtarzalny czas.

Gorzej: przy pośpiechu albo w weekend post po prostu wypadał. Treść, w którą włożono pracę, nie docierała do odbiorcy — a lokalna społeczność siedzi właśnie na Facebooku.

Co zrobiłem

  • Automatyzacja na Make, uruchamiana przez webhook z WordPressa w momencie publikacji wpisu.
  • Post budowany z treści artykułu — tytuł, zajawka i link do pełnego tekstu na portalu.
  • Zdjęcie dobierane automatycznie — obrazek wyróżniający wpisu trafia do posta bez udziału człowieka.
  • Publikacja na profilu portalu natychmiast po ukazaniu się artykułu, niezależnie od pory dnia.
Dystrybucja przestała zależeć od tego, kto akurat publikuje i czy jest weekend.

Efekt

Każdy opublikowany artykuł trafia na Facebooka — zero pominiętych postów, niezależnie od pory dnia i obłożenia redakcji.

Redakcja odzyskuje czas, który wcześniej szedł na ręczne kopiowanie treści.

Ponad 200 postów przeszło przez automatyzację od uruchomienia.

Dystrybucja jest powtarzalna i niezależna od tego, kto akurat publikuje.

Porozmawiajmy

Masz podobny problem do rozwiązania?