Case study · Wsparcie techniczne
Wejście w cudzy projekt bez psucia tego, co już zarabia
To nie jest budowa strony od zera. To rozbudowa wieloletniego serwisu producenta mebli na wymiar o konfigurator wyceny, nowe sekcje i analitykę — z zachowaniem spójności z resztą witryny.
Problem
Producent mebli na wymiar dostaje dziesiątki zapytań typu „ile kosztuje szafa” — bez wymiarów, bez materiału, bez kontekstu. Każde takie zapytanie to telefon i kwadrans pracy na ustalenie rzeczy, które klient mógłby podać sam.
Firma nie miała też danych o tym, co się na stronie dzieje: kto wchodzi, skąd, które podstrony pracują, a które nie. Decyzje o serwisie zapadały więc na wyczucie.
Co zrobiłem
- Konfigurator wyceny mebli — klient sam ustawia parametry i dostaje orientacyjną wycenę online, zanim jeszcze zadzwoni.
- Nowe sekcje na stronie głównej — hero, prezentacja oferty i sekcja opinii, dopasowane wizualnie do istniejącej witryny.
- Wdrożenie analityki — Google Analytics i Google Search Console, czyli dane o ruchu i o tym, na jakie frazy strona się wyświetla.
Wyzwanie techniczne
Praca w istniejącej, wieloletniej stronie zbudowanej przez kogoś innego. To znaczy: wejście w cudzą strukturę, dodanie nowych funkcji bez psucia tego, co działa, i utrzymanie spójności wizualnej z resztą serwisu.
To zupełnie inny tryb pracy niż budowa od zera. Nie można przeprojektować tego, co niewygodne — trzeba się dopasować do decyzji podjętych lata wcześniej przez kogoś, z kim nie ma się kontaktu.
Czasem najuczciwsza odpowiedź brzmi: nie potrzebujesz nowej strony, potrzebujesz trzech zmian.
Efekt
Firma ma narzędzie, które kwalifikuje zapytania, zanim trafią na telefon.
Konfigurator odsiewa zapytania bez odpowiedniego budżetu — handlowiec rozmawia z klientami, którzy znają rząd wielkości.
Firma ma dane o zachowaniu użytkowników i może podejmować decyzje na liczbach, a nie na wyczuciu.